14-06-2021, 16:40
(14-06-2021, 14:17)emkac napisał(a):(14-06-2021, 12:55)e-smka napisał(a): W jakim sensie gorszy?jest słabszy, z dużo większą ataksją kończyn, częściej się krztusi podczas jedzenia i picia. Przed rehabilitacją podczas przesiadania się np. z łóżka na wózek (przesiadamy się na przeciwwagę) stawał na nogi pewnie nawet chwilkę się pionizowaliśmy a teraz nie ma siły - że tak to określę "wisi na mnie" i szybko trzeba na wózek. Przed koroną nie spadał z wózka a teraz już dwa upadki zaliczone a przed kilkoma został uratowany w ostatniej chwili...
Czy w takim momencie decyzja o dziecku jest dobra? Dasz radę ze wszystkim sama?
My wstrzymujemy się czekając na jakąś poprawę. Zaznaczam, że na dzień dzisiejszy mój facet nie ma zdiagnozowanego SM.

