20-07-2021, 08:17
Kiedyś, czyli na samym początku choroby, przejmowałem się każdym odstępstwem od normy. Wystarczyło samo podejrzane odczucie, bym od razu w stresie wyobrażał sobie rzut. Dzisiaj na większość "pierdół" macham ręką. Staram się być czujny, bo wiem, że mogę przegapić coś ważnego, ale te drobiazgi wrażenia już na mnie nie robią. Zdecydowanie mniej stresu mam teraz i weselej mi żyć

