Ojej bardzo mi przykro. Doskonale Cię rozumiem bo sama jestem w ciąży, obecnie 34 tydzień. Do tego czasu zapomniałam, co to jest choroba i czułam się rewelacyjnie m niestety od tygodnia wracają objawy SM, które zwykle uaktywniały się w okresie zmęczenia, stresu czy przepracowania. Na razie dokuczają mi wieczorami i są w miarę lekkie, mijają, wracają. Modlę się żeby nic się nie pogorszyło i żeby wytrwać do końca. Cieszę się, że sterydy na Ciebie podziałały i czujesz się lepiej. Może połóg będzie dla Ciebie łaskawy
Moja neurolog mówi, że to właśnie po urodzeniu dziecka wzrasta ryzyko rzutu. Ps. Nie wiedziałam, że w ciąży można robić rezonans
A co do sterydów to słyszałam że są one bezpieczne dla dziecka. Sama byłam w szpitalu miesiąc temu z uwagi na skracającą się szyjkę i ryzyko przedwczesnego porodu. Lekarze zastanawiali się, czy nie podać mi sterydów w zastrzyku, by przyspieszyć rozwój płuc dzidziusia. Jednak obyło się bez tego. Podobno w takich sytuacjach też podają glikokortykosteroidy. Koniecznie daj znać jaki będzie finał
Trzymam kciuki, SM w takich momentach potrafi być dołujące i stresujące ale nie możemy się poddawać.
Moja neurolog mówi, że to właśnie po urodzeniu dziecka wzrasta ryzyko rzutu. Ps. Nie wiedziałam, że w ciąży można robić rezonans
A co do sterydów to słyszałam że są one bezpieczne dla dziecka. Sama byłam w szpitalu miesiąc temu z uwagi na skracającą się szyjkę i ryzyko przedwczesnego porodu. Lekarze zastanawiali się, czy nie podać mi sterydów w zastrzyku, by przyspieszyć rozwój płuc dzidziusia. Jednak obyło się bez tego. Podobno w takich sytuacjach też podają glikokortykosteroidy. Koniecznie daj znać jaki będzie finał
Trzymam kciuki, SM w takich momentach potrafi być dołujące i stresujące ale nie możemy się poddawać.

