27-08-2021, 22:42
To właśnie w takim momencie powinno się podobno zacząć leczenie. Szczerze, nie wiem, co by było, jakbym nie miała leczenia. Mogę tylko gdybać. Żałuję, że zaczęłam. Nic ono mi nie daje. Po za bólem, tyciem i rozwojem choroby. Co będzie, jak wyjdę z programu? Nie wiem, nikt nie wie. I każdy się tego boi. I ja i lekarka. I na siłę mi punkty naciąga. Zobaczymy, jak będzie w tym roku.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


