13-03-2017, 17:22
Jedni są diagnozowani długo, inni szybko, zależy jakie się ma objawy i jak wychodzą badania, u mnie diagnozę postawili w dwa tygodnie, i z tego co czytam to jest dość szybko (prawie cały ten czas spędziłam w szpitalu z rzutem i na badaniach), dziś mija miesiąc jak wyszłam ze szpitala. Chociaż niektóre objawy miałam już wcześniej, tylko człowiek jest mądry jak już go zdiagnozują, dlatego ucz się na błędach innych i idź do lekarza, ja tak lekceważyłam swoje objawy, bo zawsze było jakieś inne wytłumaczenie (a to że źle spałam, a to że zimo i przez to ręce drętwieją), a jak mi się neurologia posypała to na całego. Trzymam kciuki

