31-08-2021, 16:17
Wylądowałam w szpitalu z powodu zawrotów głowy. I tak badania w porządku. Tk głowy w porządku. Ale neurolog w szpitalu powiedział ze badanie neurologiczne z tym młoteczkiem w obu kolanach wyszła spastyczność. Ale nic więcej nie zalecił. Kazał udać się znowu do lekarza. I tak w ciągu dwóch kolejnych dni zawroty przeszły a teraz drży mi lewa ręka. Jak coś podnoszę. Pisze na telefonie to najgorzej kciuk drży… ja już zwariuje. Prędzej przyjmą mnie na oddział zamknięty niż postawią diagnozę. Teraz wpadła
W jakiś dół emocjonalny. Przeprszam ale musiałam się wyżalić, bo najgorsza jest bezsilność. Może ktoś z Was mógłby mi doradzić co robić
W jakiś dół emocjonalny. Przeprszam ale musiałam się wyżalić, bo najgorsza jest bezsilność. Może ktoś z Was mógłby mi doradzić co robić

