To tak.. Pani doktor zapytała tylko czy wszystko jest w porządku i szybko, szybko bylebym już wyszła. Opowiedziałam jej o moim języku zajrzała mi do gardła i powiedziała, że jak się pogorszy to mam się udać do swojego lekarza a później do laryngologa.
Na korytarzu poznałam Pana, który też choruje na sm, ale już 20 lat. Bardzo pozytywny, uśmiechnięty i z poczuciem humoru. Bardzo spodobały mi się jego słowa, że on nie ma czasu chorować bo on ma jeszcze tyle rzeczy do zrobienie w życiu. Opowiadał, że kiedyś też to miał co ja teraz i dostał na to solu bo to było jako rzut... Dzisiaj jest jeszcze gorzej... jak mi to nie przejdzie to idę do lekarza...
Wczoraj usłyszałam, że mówię jakbym była pijaną amerykanką.
Na korytarzu poznałam Pana, który też choruje na sm, ale już 20 lat. Bardzo pozytywny, uśmiechnięty i z poczuciem humoru. Bardzo spodobały mi się jego słowa, że on nie ma czasu chorować bo on ma jeszcze tyle rzeczy do zrobienie w życiu. Opowiadał, że kiedyś też to miał co ja teraz i dostał na to solu bo to było jako rzut... Dzisiaj jest jeszcze gorzej... jak mi to nie przejdzie to idę do lekarza...
Wczoraj usłyszałam, że mówię jakbym była pijaną amerykanką.
Umysł przypomina żyzny ogród, którym trzeba się codziennie zajmować, aby kwitł. - A. de Mello

