29-10-2021, 09:38
Zawsze telefon mam przy sobie. Akurat wtedy nie miałam. To mnie nauczyło, że niestety, smycz się przy tyłku nosi. Dopiero dzisiaj zaczynam być obolała. Chyba adrenalina zeszła. I pierwsze postanowienie: żadnych dywaników. Kupuje kawałek chodnika, podgumowanego, sztywnego, niech obszyja i będzie. I mate antypoślizgowa do wanny. I jakieś uchwyty, a potem w kolejności kapitałka łazienki. To już chyba ten czas...
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

