31-10-2021, 20:16
Szczerze nie raz dochodzę do wniosku, że to moje leczenie jest bez sensu. Ale sama chciałam, to mam. I oficjalnie choruje, a trafiłam na lekarkę, która mając przed nosem zaświadczenie z diagnozą wciskała mi cieśń nadgarstka. Dlatego nie dziwny się Lui. Trafić na normalnego lekarza to też wielkie szczęście.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...


