31-10-2021, 21:22
(31-10-2021, 19:06)Lusia98 napisał(a): Bardziej chodziło mi o to dlaczego tak długo musiała czekać. Ogólnie wiem ze służbą zdrowia to strasznie beznadziejna kwestia, sama swego czasu tam pracowałam i wiem że rządzi się swymi prawami. Zastanawia mnie że jeden może leczyć się od razu po pierwszym rzucie a inna osoba musi czekać kilka lat na diagnozę albo nawet po diagnozie na leczenie. Akinom skoro oficjalnie chorujesz od 23 lat to naprawdę chylę czoła za te wszystkie lata bez leczenia ! Myślę że sami neurolodzy nie są przekonani co do tych programów ..
Dlatego póki jest dobrze myślę że to odpowiednie podejście. Wystarczy zerknąć w ulotkę z efektami ubocznymi tych wszystkich terapii...
Ja na swojej drodze spotkałam wyłącznie neurologów, którzy do programów lękowych byli bardzo przekonani i każdy uważał za oczywiste, że leczenie mam rozpocząć najszybciej, jak się da. Po miesiącu od oficjalnej diagnozy byłam w programie.
Poza tym wszystkie autorytety jasno mówią, że leczenie postaci rzutowo-remisyjnej SM należy rozpocząć właśnie wtedy, kiedy jest dobrze. Jak jest źle to na leczenie jest za późno. Jak przeczytasz ulotkę ogólnodostępnych leków przeciwbólowych, to też zobaczysz takie skutki uboczne, że włosy się jeżą, a jednak ludzie łykają je jak dropsy. A jak potrzeba się leczyć na poważną chorobę, to nagle są wielkie mecyje, bo skutki uboczne...

