01-11-2021, 15:47
(01-11-2021, 14:10)Lusia98 napisał(a): No to młoda jesteś. Nie ma reguły. Myślę jednak że postać PP SM dopiero po dłuższym czasie została u Ciebie zatwierdzona czy od razu ? Iris ja trafiłam akurat na neurologa który miał nie do końca przekonujące podejście. Po za tym na forum nie spotkałam nikogo, kto by zachwalał jakąkolwiek z terapii wychodzi na to że po roku-dwoch każda jest do zmiany albo nie do zmiany ale niepełnosprawnośc postępuje. Lekarze neurolodzy nie chorują a ich wiedza akademicka jest jaka jest. Dla mnie jedynym autorytetem w tej dziedzinie jest Dr. Wahls która sama zachorowała. Jej książka to dla mnie jak Biblia natomiast czasy nie rozpieszczają Nas wcale się i wszystko zmierza wlasnie ku temu abyśmy nie mieli dostępu do światła słonecznego i ekologicznego jedzenia ?
Ja leczę się 2 lata, od tej pory nie miałam ani jednego rzutu, skalę EDSS mam niezmiennie 0, czyli żadnej niepełnosprawności. Nie jestem przypadkiem incydentalnym, wiele jest takich osób, które leczą się dłużej i terapia na nie działa. Nie ma cudownych leków na SM, ale jedyną potwierdzoną rzetelnymi badaniami naukowymi metodą walki z tą chorobą jest terapia modyfikująca jej przebieg. Można sobie stosować do tego diety i suplementacje, ale po pierwsze w konsultacji z lekarzem, po drugie jako uzupełnienie terapii, a nie jej zamiennik. Promowanie niepotwierdzonych metod jest szkodliwe, bo może spowodować, że osoba na początku choroby, która jest zagubiona, uwierzy w to, że nie musi się leczyć. A prawda jest taka, że jeśli chce dać sobie szanse na sprawność za kilkanaście lub kilkadziesiąt lat, leczyć się musi. Są oczywiście incydentalne przypadki osób z lekkim przebiegiem, które bez leczenia nie stracą sprawności, ale nikt nie wie tego na początku choroby i nikt nie będzie w stanie im tego zagwarantować.

