Trzeba dać czas czasowi, zobaczysz- wszystko sie pouklada. Nie mialabym żalu do rodziny, oni też nie chcą źle I pewnie też są w duzym szoku. Ta diagnoza uderza we wszystkich niestety. Oni się miotają I kręcą, razem z nimi kręci się Twój mąż I wychodzi z tego cyrk na kółkach I dom wariatow, ale to minie
Trzymaj się tam jakoś
Trzymaj się tam jakoś

