06-05-2016, 13:15
Wszystko zmienia się z czasem. Mnie zaraz po diagnozie też rodzina i znajomi dziwnie traktowali. Teraz, po kilku latach zauważyli, że żyję w miarę normalnie, od czasu do czasu szpital. Nie przestałam chodzić z dnia na dzień ani nie stracilam wzroku, a tego chyba się spodziewali. Najgorsze jest to, ze tak mało mówi się o chorobie. Pierwsze skojarzenie z SM - wózek inwalidzki.

