18-11-2021, 15:45
U mnie się zepsuło. Najpierw fizycznie, co było mordęgą, bo człowiek chciał a nie mógł. Kiedy w końcu zdecydowałem się w tej materii na wsparcie to siadło mi psychicznie. Więc teraz nadal nie bardzo mogę, ale nawet tego nie żałuję :-D A biorąc pod uwagę, że mojej dziewczynie, z racji przebytej histerektomii, też siadło libido to tylko sprawiło, że mamy więcej śmiechu. Bo jak kiedyś chcieliśmy, to trzeba było uważać, przerywać, zakładać lub łykać zabezpieczenia. A teraz, jak jest "luz blues", to nam się obojgu po prostu nie chce :-D

