18-11-2021, 16:13
(11-02-2021, 16:07)JMonika79 napisał(a): No wlasnie, taką kwestie może rozwiązać chyba tylko lekarz I radiolog (?) Sama nie wiem, ale to chyba dwie różne rzeczy demielizacyjne a naczynio pochodne. Jak sie dzis czujesz? Pozdrawiam serdecznie
Wracam na forum po niespełna roku. Wtedy po jakimś czasie wszystko się uspokoiło, lekki szum, gwizd w uszach to nie problem - żyłam sobie normalnie.
A teraz nagle tragedia.
Latem pojedyncze incydenty: nagle biało albo czarno przed oczami, świat wiruje, zachwianie równowagi ale sekundowe, po chwili wracało wszystko do normy.
Teraz od dwóch tygodni: nieprzyjemne odczucia w prawej dłoni, mrowienie po wewnętrznej stronie dłoni, jak dotykam materiału, skóry, wody to aż dreszcze mną wzdrygają takie to nieprzyjemne. Telefonicznie konsultowałam z neurologiem - zaprosił na EMG ale miejsce mrowienia nie pasuje, bo przy cieśni nadgarstka lub ucisku w łokciu, czy barku miałabym drętwienia w palcach a nie pośrodku dłoni. Ale EMG zrobi na wszelki wypadek.
Oprócz tego mrowienia okropne zawirowania w głowie, czasami jakbym pijana była, są dni, że jest ok, a są dni, że cały dzień świat wiruje. Najgorsze wiry są jak ruszam głową, nie wiem jak to wyjaśnić, przekręcam głowę na bok i jakby długo trwa zanim mój mózg się zorientuje i ustabilizuje obraz.
Jak wchodzę po schodach, to czasami nie wiem gdzie one są, czy wyżej nogę postawić czy niżej.
W międzyczasie trafiłam do kardiologa, miałam mieć test pochyleniowy, żeby potwierdzić lub wykluczyć sprawy krążeniowe, ale test się nie odbył, bo Covid i nie ma terminów w szpitalu.
W nocy ręka mi nie przeszkadza, bardziej mrowi i irytuje w ciągu dnia dnia, jak zaczynam jej używać.
Dziwnie się czuję. wizyta na NFZ u neurologa za dwa tygodnie. Może do tego czasu powinnam jakieś badania prywatnie zrobić, aby już z czymś iść na tą wizytę?

