19-11-2021, 15:02
A ja się tak wstydziłam założyć taki temat
a tu się okazuje, że on już od dawna egzystuje
jak czytałam słowa belanny, to jak bym w swojej głowie czytała... Wszystko jak by mi odcięło... Na filmach przewracam tylko oczami, bo mnie to nudzi, w książkach przechodzę do następnego wątku.
A najgorsza jest reakcja mojego męża i to chyba przez nią nasze małżeństwo wisi na ostatnim włosku... I tak jest od roku, już pytałam wszystkich lekarzy skąd to się wzięło, neuro, ginekologa, psychoterapeutę i wszyscy mówią to samo: nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, nie ma guziczka, włącz / wyłącz, wszystko musi grać, układać się jak puzzle, żeby była ochota.
Dzięki za ten temat, samo to, że mogłam o tym napisać już mi ulżyło
a tu się okazuje, że on już od dawna egzystuje
jak czytałam słowa belanny, to jak bym w swojej głowie czytała... Wszystko jak by mi odcięło... Na filmach przewracam tylko oczami, bo mnie to nudzi, w książkach przechodzę do następnego wątku. A najgorsza jest reakcja mojego męża i to chyba przez nią nasze małżeństwo wisi na ostatnim włosku... I tak jest od roku, już pytałam wszystkich lekarzy skąd to się wzięło, neuro, ginekologa, psychoterapeutę i wszyscy mówią to samo: nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi, nie ma guziczka, włącz / wyłącz, wszystko musi grać, układać się jak puzzle, żeby była ochota.
Dzięki za ten temat, samo to, że mogłam o tym napisać już mi ulżyło

