22-11-2021, 14:16
Ja sie zaszczepiłam ale z duszą na ramieniu. Rozumiem doskonale Akinom bo tak naprawdę nie chcialam sie szczepic, ale praktycznie mnie zmuszono w związku z podrozowaniem. Nie neguję, że covid nie istnieje bo wiem ze jest, ale gdyby był taki zajadły jak sie to przedstawia to polowy z nas by juz nie było. Rozumiem osoby, które przyjmują szczepienie I Rozumiem tych, którzy nie. Tak naprawdę to nie wszystko wiadomo o samym virusie I skutkach ubocznych szczepien. Pomijajac wszelkie opowiesci z krypty na temat szczepien to mnie osobiscie oprócz potwornego bolu glowy to nic nie było. Ale znam kogoś kogo 15 letnia corka po pierwszej dawce lezy w szpitalu sparalizowana od pasa w dół I lekarze sami nie wiedzą jak to teraz ugryzc. Ktos tu na forum tez pisal, że sparalizowało go po szczepieniu. Ja doskonale Rozumiem, ze to sie zdarza rzadko, niech bedzie I raz na million ale prawda taka, że nikt nie chce aby akurat wypadło na niego.

