06-05-2016, 17:22
Adam nie jesteś wyjątkiem. Mój mąż takie poważniejsze urazy potrafi znieść cierpliwe i łzy nie uroni a przy grypie to jak dziecko. Non stop ciepła herbatka do łóżka, jedzonko i non stop nadskakiwanie no ale cóż, taki mój los

