16-12-2021, 10:49
Jeju a ja świat nie lubię. Od dobrych kilkanastu już lat. Zawsze coś działo się wtedy niedobrego. I znowu w tym roku kiepskie nastroje w rodzinie. Najchętniej wyjechałabym w ciepłe kraje przynajmniej dzieci nacieszylyby się słoneczkiem. Zdania raczej nie zmienię co do Grudniowej aury w roku od kilkunastu lat zawsze działo się wtedy źle a ja sama swój pierwszy rzut mialam zaraz po świętach
. Choinki jeszcze brak , prezenty też dopiero w połowie ogarnięte. Okna niby już raz były umyte, firanek nie mam za dużo. Najważniejsze w tym wszystkim są dzieciaczki nasze rozrabiaczki żeby były po prostu szczęśliwe
. Choinki jeszcze brak , prezenty też dopiero w połowie ogarnięte. Okna niby już raz były umyte, firanek nie mam za dużo. Najważniejsze w tym wszystkim są dzieciaczki nasze rozrabiaczki żeby były po prostu szczęśliwe

