16-12-2021, 13:30
Cześć. Potrzebuje się poradzic. Biorę Rebif zaczęłam brać w lipcu zeszłego roku. W czerwcu rezonans kontrolny wszystko w głowie się wyciszyło (a jest tego tyle ze nie liczą + kilka w odcinku szyjnym i piersiowym) i zdawałoby się że lek działa. Na początku grudnia trafiłam do szpitala z rzutem. 5 dni na solu i do domku. Wczoraj byłam na kontroli u neuro i okazuje ze w głowie jedna nowa zmiana i dwie nowe w kręgosłupie. Ponieważ to już kolejny rzut w niedługim czasie plus 3 nowe zmiany które nie ulegają wzmocnieniu dostałam propozycje zmiany leku po nowym roku na natalizumab. Osobiście jestem przerażona, nie bardzo wiem czy zgadzać się na leczenie tym lekiem czy może jakaś inna opcja mniej ryzykowna moglaby wchodzić w grę. Dodam tylko że moja dr nie miała za bardzo czasu porozmawiać ze mną, na temat leku. Ale powiedziała ze to będzie bezpieczna i dobra opcja dla mnie jako ze bardzo chce zajsc w ciążę. Trochę potem się boję odstawienia leku bo co dalej ? Dodam tylko ze jestem wystraszona, a wręcz przerażona. Dziękuję za jakkolwiek radę.

