Suplementuję sporo generalnie; witamina C, witamina B6 i B12 w oddzielnych kapsułkach, magnez, omega 3, ashwaganda, dużo witaminy D3+K2. Już od długiego czasu wrzucam taki zestaw, stało się to moja rutyną po prosfu odkad zacząłem uprawiać sport kilka lat temu.
Różnice największa odczuwam odkąd biorę witaminę B12, bo dosłownie 3 dzień biorę, wcześniej jakoś zaniedbywałem to. Cały czas wierze, ze uda mi się jakoś racjonalnym trybem życia uciec od tej choroby, mimo ze moge aktualne PZNW potraktować jako zjawisko kliniczne, bo nie miałem nawet takich nieaktywnych zmian w opisach trzech rezonansów. Dbam o swoją funkcjonalność, ale nie wiem jak to będzie do końca później. Trenowałem 3 razy siłowo, raz w tygodniu biegałem, żeby ten tlen jednak był. Teraz do końca nie wiem czy będę mógł sobie na to pozwolić, ale to pewnie już decyzja lekarza. Mam konsultacje umówiona w przyszłym tygodniu i będę się umawiał na dalsze diagnostyki. Między innymi punkcja i reszta badań, ale trochę się martwię im bliżej tego. Mam jakieś tam objawy neurologiczne, niby napisali ze mam dodatni objaw Babinskiego, ale to raczej kwestia tego ze w pełni świadomie protestowałem palce, bo po prosu przyrząd był trochę za ostry i uciekałem nogami.
Różnice największa odczuwam odkąd biorę witaminę B12, bo dosłownie 3 dzień biorę, wcześniej jakoś zaniedbywałem to. Cały czas wierze, ze uda mi się jakoś racjonalnym trybem życia uciec od tej choroby, mimo ze moge aktualne PZNW potraktować jako zjawisko kliniczne, bo nie miałem nawet takich nieaktywnych zmian w opisach trzech rezonansów. Dbam o swoją funkcjonalność, ale nie wiem jak to będzie do końca później. Trenowałem 3 razy siłowo, raz w tygodniu biegałem, żeby ten tlen jednak był. Teraz do końca nie wiem czy będę mógł sobie na to pozwolić, ale to pewnie już decyzja lekarza. Mam konsultacje umówiona w przyszłym tygodniu i będę się umawiał na dalsze diagnostyki. Między innymi punkcja i reszta badań, ale trochę się martwię im bliżej tego. Mam jakieś tam objawy neurologiczne, niby napisali ze mam dodatni objaw Babinskiego, ale to raczej kwestia tego ze w pełni świadomie protestowałem palce, bo po prosu przyrząd był trochę za ostry i uciekałem nogami.

