17-12-2021, 16:37
Mnie już od dawna święta nie kręcą. żony czy dzieci nie mam. Święta spędzam z siostrą i mamą. Ojciec nie zaszczyca nas swoją obecnością - chyba nie jesteśmy tego godni. Kończy się to często łzami siostry przy stole wigilijnym, tak więc jest "wesoło". Na pocieszenie zawsze obok jest pies, a czasem przyjdzie też kot.
Ale generalnie dla mnie mogłoby świąt nie być.
Ale generalnie dla mnie mogłoby świąt nie być.

