20-12-2021, 22:01
(16-12-2021, 00:55)fruu napisał(a): No dobra, przekonałyście mnie, żebym umył te okna. W sumie jak tego nie zrobię, to samo się przecież nie zrobi. W końcu nie będzie wstydu robić przez szybę zdjęć ponurości za oknem. Do niedawna mycie okien i sprzątanie było moim wkładem na święta. No i jeszcze choinka. Choć samo przybranie spadało już od kilku lat na dzieci... No dobra, to w tym roku okna też umyję, potem przetrę szmatką meble. Zamiotę podłogę i strzepię z obrusu nieistniejący pyłek. Choinka będzie stała w rogu. Inaczej jak co roku, bo tym razem będzie mała. Tylko skąd ja wezmę takie małe bombki i mini żaróweczki? Może coś zrobię samemu? Bo wiecie, na święta, znaczy się na samą wigilię pojadę do mojej dziewczyny, ale wcześniej dzieci przyjadą kawy się ze mną napić. A może herbaty? Na wszelki wypadek zrobię i kompot. No wiecie, zupa truskawkowa zawsze była u mnie w wigilię. Mój student ją lubi, a tego dnia ma też urodziny. Będzie mu miło zapewne. Znowu będzie żartował. On to potrafi jak mało kto. No... a potem dzieci pojadą. I znowu będą puste i białe te ściany. A ja, parafrazując trochę Tuwima, "usiądę jak Bóg zdarzy, zrywając kartki z kalendarzy"...Fruu, jesteś super, uwielbiam Twój sposób pisania i podejścia do rzeczywistości . Ale jeżeli rzeczywiście przekonałam Cię do wymycia okien to...
Na małej choince proponuję zawiesić ogromniaste bombki
...No i ta zupa truskawkowa - rozwaliła mnie...
--------------------------------------------------------------------------------------------
Akinom, wiem, że kiedyś było inaczej, może lepiej...może nie...ale święta to święta, może choć trochę uda Ci się zapomnieć o problemach, czego życzę z całego serca
---------------------------------------------------------------------------------------------
E-smka - super podejście, u mnie podobnie...nic na siłę, mam w planach pieczenie pasztetu., bo synowie by mi nie darowali, gdyby go nie było, obowiązkowo sernik i ćwikła. Spróbuję zrobić karpia faszerowanego w sosie cebulowym z rodzynkami/mój tato jest mistrzem/. Ale 250 uszek już mam i po 50 pierogów ruskich i z kapustą.
--------------------------------------------------------------------------------------------
Lusia, no to życzę Ci, żeby właśnie te święta należały do szczęśliwych. Moim wspomagaczem-pocieszaczem jest mój Pan Mąż - jak powie, że wszystko będzie dobrze to mi wystarczy.
-------------------------------------------------------------------------------------------
Bubka gratuluję prezentu
-------------------------------------------------------------------------------------------
Tosia doskonale Cię rozumiem, czasami mi się marzy wyjazd daleko od zgiełku świątecznego, ale rodziców mamy mocno starszych i człowiek wtedy myśli inaczej.
-------------------------------------------------------------------------------------------
Lusia - nie rozumiem tego określenia "święta są przereklamowane" - przecież to nasza tradycja, zawsze tak było i będzie.
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Marcin, czytam Twoje posty i smutno mi się robi. Jesteś fajnym chłopakiem, jeździsz na motorze
. Nie przyzwyczajaj się do czegoś co nie jest dla Ciebie dobre. Może i jesteś dziwak, ale dziwak tajemniczy. Spróbuj odnaleźć w sobie coś co sprawi, że inaczej spojrzysz na świat i ludzi. Nikt nie powinien być sam, nawet z wyboru. I nie wykręcaj się chorobą, ona nie powinna być przyczyną Twojej samotności. Otwórz się na ludzi, szczególnie polecam braci motocyklowych.
-------------------------------------------------------------------------------------------
Bardzo się cieszę, że tylu z Was napisało, czasami śmiesznie, czasami gorzko...Ale to jednak święta...

