21-12-2021, 10:51
Brawo e-semka. Masz 100%racji. Tylko czasem się nie da tak jakbym tego chciała. Ja to bym chętnie gdzieś pojechała (najlepiej nad morze), ale reszta rodziny to by mnie zjadła hahaha. Oni są bardzo konserwatywni, jeżeli chodzi o zachowanie tradycji i nasiadowki w rodzinnym gronie. I tak postanowiłam, że w drugi dzień świąt mam wszystko gdzieś i czy to się komu podoba czy nie nikogo nie zapraszamy tylko mam w planach Książ. Dawno tam w zimie nie byliśmy.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

