Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Co potrzebne do postawienia diagnozy SM?
#4
(27-12-2021, 00:54)Danutka napisał(a): Witam, cieszę się że jest takie forum, na którym można zasięgnąć opinii osób dla których temat SM nie jest obcy Uśmiech Pisze tu po raz pierwszy z zapytaniem jakie potrzebne są badania by można było jednoznacznie postawić diagnozę SM ?
Rok temu pierwszy raz obudziłam się z uczuciem odrętwienia skóry brzucha, na drugi dzień doszło do tego drętwienie dłoni i stóp. Lekarz rodzinny skierował mnie do szpitala. Tam miałam robiona tomografię i rezonans - nic nie wykazały. Zrobiono mi punkcję lędźwiową - wyszły obecne prążki oligoklonalne w płynie mózgowo-rdzeniowym, nieobecne w surowicy. Wykluczono boreliozę. Wypisano do domu że skierowaniem do neurologa i poradni chorób autoimmunologicznych. Objawy drętwienia utrzymywały się jeszcze ok 1,5 miesiąca stopniowo ustępując. Miałam też charakterystyczny objaw że przy zgięciu karku w dół szedł mi "prąd" wzdłuż kręgosłupa. Ten objaw też już ustąpił. Neurolog początkowo mówił że trochę wygląda to na SM, ale po pół roku na kolejnej wizycie twierdził że to mogą też być inne choroby. Bo od tamtej pory żadne nowe objawy nie pokazały mi się, a te drętwienia jak pisałam ustąpiły. Po pół roku od wizyty w szpitalu miałam znowu powtórzony rezonans i tym razem jednak w odcinku szyjnym wyszły mi 2 zmiany demielizacyjne. Międzyczasie miałam wizytę w poradni chorób autoimmunologicznych. Tam lekarka (nie miałam jeszcze wyników rezonansu) stwierdziła że ona nie widzi nic ze swojego działu, że to raczej do neurologa, chociaż krew mi pobrano na badania. Dopiero w lutym mam kolejna wizytę to wtedy się dowiem jakie wyniki. U neurologa mam wizytę w marcu . 
I tak zastanawiam się podsumuwujac: były pierwsze objawy, czyli jakby pierwszy rzut, mam prążki w płynie mózgowo-rdzeniowym, miałam objaw mrowienia w kręgosłupie przy zgięciu karku, pokazały się w przeciągu pół roku 2 zmiany demielizacyjne których wcześniej rezonans nie wykazał. Czy na tej podstawie można by postawić diagnozę SM?
Proszę mnie źle nie zrozumieć - to nie tak żebym czekała z utęsknieniem na taką diagnozę, ale chyba wolałabym już wiedzieć co mi jest, bo badania wykazują że na pewno nie jest tak jak powinno być. Tylko obawiam się że jeśli lekarz będzie czekał na kolejny rzut choroby w postaci konkretnych objawów, to może minąć i kolejne 3-4 lata,a choroba po cichu będzie robić swoje. Czy są jeszcze jakieś badania które w moim przypadku mogłyby pomóc postawić diagnozę bez czekania na kolejny rzut? Czy koniecznie muszą być przynajmniej 2 rzuty?
Pozdrawiam ciepło
Nie daj się zbyć, bo objawy masz jak najbardziej charakterystyczne dla SM. Rzuty, zwłaszcza na początku, mijają samoistnie, więc to nic zaskakującego i na pewno nie wyklucza SM. Masz prążki, masz zmiany demielinizacyjne. Nie orientuję się, czy już zmieniono wymóg dwóch rzutów przy włączaniu do programu lekowego , ale warto się tego dowiedzieć. Dziajaj, bo czasami o diagnozę - nawet taka, o której się nie marzy, trzeba zawalczyć. 
Mnie też przy pierwszym rzucie (dretwienie twarzy), neurolog powiedział, że jak przeszło, to nie ma się czym przejmować. No to się nie przejmowałam, aż się okazało, że jednak powinnam była.
Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
RE: Co potrzebne do postawienia diagnozy SM? - przez Iris - 27-12-2021, 19:29

Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości