29-12-2021, 11:38
W Warszawie otrzymują. I opowiadają bajki z mchu i paproci, ze medyk to jest na każde zawołanie i ludzie nie dzwonią. U nas na prowincji jest trochę inaczej. Jak dzwonisz do przychodni to najpierw trzeba mieć duże szczęście, żeby się dodzwonić, potem żeby się dostać do kogokolwiek. Bo kolejka zajęta i nie ma wolnych miejsc. I jak tu nie zrypac nikogo? Ja to nie umiem na spokojnie. Ale po zjebce zawsze znajdzie się miejsce.
A tak jak mówi Bubka, ludzie nie otrzymują pomocy. I bez sensu jest numer 112, gdzie dyspozytor gdzieś z Polski wysyła do gorączki helikopter, a są wolne karetki. Za takie coś ktoś powinien oberwać i to nieźle. Komu przeszkadzało, że w każdym pogotowiu był dyspozytor na miejscu?
A tak jak mówi Bubka, ludzie nie otrzymują pomocy. I bez sensu jest numer 112, gdzie dyspozytor gdzieś z Polski wysyła do gorączki helikopter, a są wolne karetki. Za takie coś ktoś powinien oberwać i to nieźle. Komu przeszkadzało, że w każdym pogotowiu był dyspozytor na miejscu?
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

