29-12-2021, 18:07
(29-12-2021, 11:38)Akinom napisał(a): W Warszawie otrzymują. I opowiadają bajki z mchu i paproci, ze medyk to jest na każde zawołanie i ludzie nie dzwonią. U nas na prowincji jest trochę inaczej. Jak dzwonisz do przychodni to najpierw trzeba mieć duże szczęście, żeby się dodzwonić, potem żeby się dostać do kogokolwiek. Bo kolejka zajęta i nie ma wolnych miejsc. I jak tu nie zrypac nikogo? Ja to nie umiem na spokojnie. Ale po zjebce zawsze znajdzie się miejsce.To, że ochrona zdrowia ma w Polsce niewiele wspólnego z ochroną, a jeszcze mniej ze zdrowiem to jest temat na zupełnie inny wątek. System działa fatalnie, a wśród lekarzy są zarówno ci wspaniali, którzy z przepracowania po tych ostatnich dwóch latach nie mają na więcej siły, jak i tacy, którzy wykorzystują sytuację, żeby zbijać kasę i niewiele robić.
A tak jak mówi Bubka, ludzie nie otrzymują pomocy. I bez sensu jest numer 112, gdzie dyspozytor gdzieś z Polski wysyła do gorączki helikopter, a są wolne karetki. Za takie coś ktoś powinien oberwać i to nieźle. Komu przeszkadzało, że w każdym pogotowiu był dyspozytor na miejscu?
Tu nie o to jednak chodzi - w przypadku covidu większość osób, zwłaszcza młodszych, w wyniku szczepienia w ogóle by nie potrzebowało żadnej karetki ani helikoptera, ani nawet jakiejś szczególnej pomocy ze strony POZ. W tym rzecz.

