28-01-2022, 08:51
SMutna, dziękuję, już trochę lepiej. Tylko dzisiaj od rana helikopter w głowie. Ale przynajmniej już chodzenie wróciło. I trochę silniejsza jestem. Ale z jedzeniem masakra. Poczucie głodu zero. Jem na siłę w porze tabletkowej.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

