Dziękuję naprawdę
. W pracy wie tak naprawdę tylko moja przełożona i jej przełożony, bo bylam jakis czas na zwolnieniu więc wolałam byc fair. Dodam, że mieszkam w stolicy Niemiec a kolega mojej managerki też choruje na SM i bardzo mnie wspierała mówiąc, że wszystko będzie ok. Lekarze tez byli bardzo kochani więc dostaje od ludzi duzo wsparcia ale i tak czuje się z tym wszystkim bardzo samotna zwlaszcza gdy nie do końca rozumiem co jest normalne, co ile trwa i co sie ze mna dzieje. Poza tym chyba za dużo googlowałamo chorobie przez koszmary nie mogę spać. Czytając Wasze forum naprawdę podnoszę się na duchu. Jesteście kochani
. W pracy wie tak naprawdę tylko moja przełożona i jej przełożony, bo bylam jakis czas na zwolnieniu więc wolałam byc fair. Dodam, że mieszkam w stolicy Niemiec a kolega mojej managerki też choruje na SM i bardzo mnie wspierała mówiąc, że wszystko będzie ok. Lekarze tez byli bardzo kochani więc dostaje od ludzi duzo wsparcia ale i tak czuje się z tym wszystkim bardzo samotna zwlaszcza gdy nie do końca rozumiem co jest normalne, co ile trwa i co sie ze mna dzieje. Poza tym chyba za dużo googlowałamo chorobie przez koszmary nie mogę spać. Czytając Wasze forum naprawdę podnoszę się na duchu. Jesteście kochani

