31-01-2022, 22:49
Tu wiele osób ( ja też) ignorowalo wczesniejsze objawy, nie podejrzewając z czym tak naprawdę sie zmagają. Objawy przychodzily I odchodzily, człowiek obwiniał pogodę / przemęczenie / brak magnezu I witamin / brak snu itede
a jeszcze jak po jakims czasie wszystko wracało do normy, no to tak jakby sie zgadzało / odpoczełam I przeszlo
Byc moze sama mialas jakies wczesniejsze symptomy, które z czasem mijały. Teraz bedzie podobnie, tylko teraz juz wiesz co I jak I bedziesz wiedzieć jak sobie z tym radzić. Z tymi sterydami to nieraz jest tak, że one pomagają batdzo szybko a nieraz potrzeba troche wiecej czasu zeby one tak "kick in" , sama w sumie nie wiem czemu tak jest. Mi przy pierwszy ciezkim rzucie pomogly bardzo I bardzo szybko wrocilam do normy. Przy drugie rzucie w ogóle nie zadzialaly I w szpitalu zaprzestano mi ich podawac po 4 wlewie. Doszlam do siebie, ale zajeło to troche wiecej czasu. U Ciebie moze byc podobnie, czego bardzo Ci życzę
Ps/ nie googluj za duzo, najlepiej to wcale bo w necie same stare przerażające informacje . Teraz z MS zyje sie jednak inaczej niz te kilka/ kilkanascie lat temu. Ja po otrzymaniu diagnozy I przeryciu internetu pierwszej nocy w szpitalu to mialam ochote wysoczyc z tego 3 pietra w szpitalu. Same złe historie innych osob I zle wiadomości, koszmarne wizje przyszlosci I generalnie załamka. Szukaj info w sprawdzonych miejscach, takich jak to forum . Trzymaj sie dzielnie!
a jeszcze jak po jakims czasie wszystko wracało do normy, no to tak jakby sie zgadzało / odpoczełam I przeszlo
Byc moze sama mialas jakies wczesniejsze symptomy, które z czasem mijały. Teraz bedzie podobnie, tylko teraz juz wiesz co I jak I bedziesz wiedzieć jak sobie z tym radzić. Z tymi sterydami to nieraz jest tak, że one pomagają batdzo szybko a nieraz potrzeba troche wiecej czasu zeby one tak "kick in" , sama w sumie nie wiem czemu tak jest. Mi przy pierwszy ciezkim rzucie pomogly bardzo I bardzo szybko wrocilam do normy. Przy drugie rzucie w ogóle nie zadzialaly I w szpitalu zaprzestano mi ich podawac po 4 wlewie. Doszlam do siebie, ale zajeło to troche wiecej czasu. U Ciebie moze byc podobnie, czego bardzo Ci życzę
Ps/ nie googluj za duzo, najlepiej to wcale bo w necie same stare przerażające informacje . Teraz z MS zyje sie jednak inaczej niz te kilka/ kilkanascie lat temu. Ja po otrzymaniu diagnozy I przeryciu internetu pierwszej nocy w szpitalu to mialam ochote wysoczyc z tego 3 pietra w szpitalu. Same złe historie innych osob I zle wiadomości, koszmarne wizje przyszlosci I generalnie załamka. Szukaj info w sprawdzonych miejscach, takich jak to forum . Trzymaj sie dzielnie!

