01-02-2022, 10:19
(01-02-2022, 08:50)e-smka napisał(a):(31-01-2022, 19:44)MarcinS napisał(a): Hej. Dla wielu osób diagnoza jest szokiem i trzeba czasu, żeby to przetrawić. Dolegliwości związane z rzutem też czasem nie przechodzą od razu. Niekiedy trwa to kilka tygodni. U Ciebie mogą też być objawy psychosomatyczne związane ze stresem i przeżyciami po diagnozie. Może powinnaś z kimś to przegadać, może że specjalistą. Trzymaj się i spróbuj nie myśleć ciągle dolegliwościach. Wiem, że to łatwo powiedzieć, ale nic innego nie doradzę. Może zajmij się czymś, co zawsze sprawiało Ci przyjemność.
MarcinS - znowu piszesz to co ja myślę
Siedzisz mi w głowie czy co?![]()
![]()
![]()
Ja dodam jeszcze, Karolina ciesz się z tak szybkiej diagnozy i tak szybkiego podania sterydów i tak szybkiego włączenia do programu lekowego, niewielu ma takie "szczęście"...
U mnie minęło 10 miesięcy od zapalenia nerwu wzrokowego do diagnozy i było już za późno na sterydy, do dziś źle widzę, a minęło już kilka lat i to się nie cofnie...
Trzymaj się
(31-01-2022, 20:29)JMonika79 napisał(a): z własnego doświadczenia dodam tylko, że warto przemyslec komu mowic o chorobie I czy w ogóle mowic,
A ja mam zupełnie odmienne zdanie na ten temat, w pracy wiele osób wie, co tu ukrywać? Czy to jakiś wstyd?
Przynajmniej jak cos się dzieje to będą wiedzieć, że trzeba zareagować, albo że mogę mieć pewne dolegliwości - np. FLASZ po Tec i wyglądam jak burak, nie bez powodu. Nie dziwią się po prostu, rozumieją.
I jeszcze uważam, ze pełna akceptacja siebie, swojego ciała i swojej choroby pozwoli ze spokojem rozmawiać na ten temat z innymi osobami, dlatego też uważam, że wizyta u psychologa, u osób, które czują, że emocjonalnie sobie z tym nie radzą, jest jak najbardziej wskazana i to może na prawdę bardzo bardzo pomóc!
Dziękuję bardzo naprawdę
to się trochę ciągnęło tak naprawdę z mojej winy, bo myślałam, że to minie a pierwsze objawy miałam już kilka lat temu. Teraz niestety dało mi to w kość i dzięki mojej lekarce, która załatwiła mi termin na cito u neuro, która potem skierowała mnie do szpitala to bym dalej się z tym męczyła. Od kiedy wiedziałam, że jest podejrzenie SM, wszystko mi się pogorszyło. W piątek przyjęła mnie neurolog w szpitalu na pierwsze badanie ale zobaczyła mój rezonans i od razu zrobiła mi punkcję, podała sterydy i w czwartek zaczynam wlewy Ocrevusa. Trzymajcie kciuki za wlew i za to, żeby te okropne objawy w końcu mnie opuściły na jakiś czas.
Bardzo się cieszę, że znalazłam to forum.



