Najlepsze jest to, że w szkole im powiedzieli, że jak ktoś jest zaszczepiony dwiema dawkami to automatycznie nie obowiązuje go kwarantanna. Gdybym wiedziała, że zgłoszenie pozytywnego testu tyle namiesza to szczerze dałabym sobie z tym spokój. No ale mleko się rozlało. Przepisy są bardzo nieoczywiste. W sanepidzie mówią co innego, na infolinii co innego, a automat jeszcze co innego.
Dla mnie bez sensu jest nakładanie kwarantanny na osobę, od której się zaraziłam tylko dlatego, że mieszkamy razem, a ja jestem pozytywna. To niedorzeczne, ale nie ma z kim rozmawiać.
Dla mnie bez sensu jest nakładanie kwarantanny na osobę, od której się zaraziłam tylko dlatego, że mieszkamy razem, a ja jestem pozytywna. To niedorzeczne, ale nie ma z kim rozmawiać.
Nadzieja jest płomieniem który migoce, ale nie gaśnie...

