cześć Wam!
A ja w takich i podobnych przypadkach typu: jakieś upierdliwe drżenie mięśnia, jakby ruchy mimowolne("skakanie") nogi lub innego członka ciała
stosuje wyciąg z Kozłka Lekarskiego czyli walerianę w maksymalnej dawce i mnie pomaga a jednocześnie super uspakaja i odpręża! Czasami po intensywnie spędzonym dniu, czasami przy gwałtownie zmieniającej się pogodzie kiedy się położę wieczorkiem to noga lewa zaczyna żyć swoim życiem
wtedy zapodaję sobie 40-50 kropli "walerci" i spoko
zasypiam
P.s.Mufa twoja lek. powiedziała dobrze przy naszym schorzeniu zdarzają się b. dziwne zaburzenia nie koniecznie kwalifikowane już jako "rzut". S.M.to też choroba narządów zmysłu przez uszkodzenia w C.U.N i np. ja podczas jednego z pobytów w szpitalu miałem zaburzenia smaku objawiające się tym że zakodował się w moim mózgu ostatni posiłek przed "rzutem" i przez kilka dni wszystko co jadłem miało smak pomidorów ze śmietaną!! Przypuszczam że gdybym spróbował padlinę to ona by miała taki smak, smak pomidorów z cebulką z odrobiną octu i w śmietanie!
Pozdrawiam!
A ja w takich i podobnych przypadkach typu: jakieś upierdliwe drżenie mięśnia, jakby ruchy mimowolne("skakanie") nogi lub innego członka ciała
stosuje wyciąg z Kozłka Lekarskiego czyli walerianę w maksymalnej dawce i mnie pomaga a jednocześnie super uspakaja i odpręża! Czasami po intensywnie spędzonym dniu, czasami przy gwałtownie zmieniającej się pogodzie kiedy się położę wieczorkiem to noga lewa zaczyna żyć swoim życiem
wtedy zapodaję sobie 40-50 kropli "walerci" i spoko
zasypiam
P.s.Mufa twoja lek. powiedziała dobrze przy naszym schorzeniu zdarzają się b. dziwne zaburzenia nie koniecznie kwalifikowane już jako "rzut". S.M.to też choroba narządów zmysłu przez uszkodzenia w C.U.N i np. ja podczas jednego z pobytów w szpitalu miałem zaburzenia smaku objawiające się tym że zakodował się w moim mózgu ostatni posiłek przed "rzutem" i przez kilka dni wszystko co jadłem miało smak pomidorów ze śmietaną!! Przypuszczam że gdybym spróbował padlinę to ona by miała taki smak, smak pomidorów z cebulką z odrobiną octu i w śmietanie!
Pozdrawiam!
To nie S.M. ma mnie tylko ja mam S.M.

