20-02-2022, 13:17
Hej Karolcia
Ja niewiele wiem o tym octrevusie I jego skutkach, szukałas tu na forum jakiś informacji o tym leku? Być może on też powoduje gorsze samopoczucie na początku (?) Nie kazdy lek pasuje kazdemu, trzeba poczekać I zobaczyć. Ktoś tu pisał Ci wcześniej, że ten lek podany w aktywnej fazie choroby moze namieszac troche w organizmie. Sama nie wiem co innego doradzic, jak tylko przeczekać I starac sie skupic na czymkolwiek innym niz wlasne ciało I dolegliwości. Ja wiem sama po sobie, ze jeśli bylo sie bardzo aktywnym to takie siedzenie w domu zdecydowanie wszystko pogarsza I człowiek popada w paranoje. Sama to przerabiałam. Bylam nawet u rodzinnego lekarza, bo czułam że lada moment I zwariuje. On wtedy mi powiedział ,że im szybciej wroce do pracy tym lepiej. Powiedziano Ci kiedy mozesz wrocic do pracy? Jak wygląda Twój dzień? Spacery? Rower? Basen? Wyjscie z kolezanka na zakupy/ kawe/kino, wypad autem w jakies nowe miejsce?
Ze swojego doświadczenia wiem, że majac SM co chwila pojawiają sie jakies nowe niedogodnosci. A to jakas przeczulica że ciezko wytrzymac pod prysznicem, a to oko nie dziaľa , a to sztywny kark I noga jakaś nieswoja, a to głowa jakaś tępa I ciezko zebrac mysli. Juz przestałam zwracac na to uwagę I poprostu robię swoje. Najlepszym lekarstwem dla mnie na to wszystko jest wlasnie ruch, nieraz mi sie wcale nie chce ale mimo to zbiieram sie do kupy I wychodze na spacer. Nogi bolą I mrowią mnie jeszcze bardziej kiedy pozostają bez ruchu. Tak jak mowi przysłowie: ruch moze zastapic wiele leków, ale zaden lek nie zastąpi ruchu
Ja niewiele wiem o tym octrevusie I jego skutkach, szukałas tu na forum jakiś informacji o tym leku? Być może on też powoduje gorsze samopoczucie na początku (?) Nie kazdy lek pasuje kazdemu, trzeba poczekać I zobaczyć. Ktoś tu pisał Ci wcześniej, że ten lek podany w aktywnej fazie choroby moze namieszac troche w organizmie. Sama nie wiem co innego doradzic, jak tylko przeczekać I starac sie skupic na czymkolwiek innym niz wlasne ciało I dolegliwości. Ja wiem sama po sobie, ze jeśli bylo sie bardzo aktywnym to takie siedzenie w domu zdecydowanie wszystko pogarsza I człowiek popada w paranoje. Sama to przerabiałam. Bylam nawet u rodzinnego lekarza, bo czułam że lada moment I zwariuje. On wtedy mi powiedział ,że im szybciej wroce do pracy tym lepiej. Powiedziano Ci kiedy mozesz wrocic do pracy? Jak wygląda Twój dzień? Spacery? Rower? Basen? Wyjscie z kolezanka na zakupy/ kawe/kino, wypad autem w jakies nowe miejsce?
Ze swojego doświadczenia wiem, że majac SM co chwila pojawiają sie jakies nowe niedogodnosci. A to jakas przeczulica że ciezko wytrzymac pod prysznicem, a to oko nie dziaľa , a to sztywny kark I noga jakaś nieswoja, a to głowa jakaś tępa I ciezko zebrac mysli. Juz przestałam zwracac na to uwagę I poprostu robię swoje. Najlepszym lekarstwem dla mnie na to wszystko jest wlasnie ruch, nieraz mi sie wcale nie chce ale mimo to zbiieram sie do kupy I wychodze na spacer. Nogi bolą I mrowią mnie jeszcze bardziej kiedy pozostają bez ruchu. Tak jak mowi przysłowie: ruch moze zastapic wiele leków, ale zaden lek nie zastąpi ruchu

