(20-02-2022, 13:17)JMonika79 napisał(a): Hej Karolcia![]()
Ja niewiele wiem o tym octrevusie I jego skutkach, szukałas tu na forum jakiś informacji o tym leku? Być może on też powoduje gorsze samopoczucie na początku (?) Nie kazdy lek pasuje kazdemu, trzeba poczekać I zobaczyć. Ktoś tu pisał Ci wcześniej, że ten lek podany w aktywnej fazie choroby moze namieszac troche w organizmie. Sama nie wiem co innego doradzic, jak tylko przeczekać I starac sie skupic na czymkolwiek innym niz wlasne ciało I dolegliwości. Ja wiem sama po sobie, ze jeśli bylo sie bardzo aktywnym to takie siedzenie w domu zdecydowanie wszystko pogarsza I człowiek popada w paranoje. Sama to przerabiałam. Bylam nawet u rodzinnego lekarza, bo czułam że lada moment I zwariuje. On wtedy mi powiedział ,że im szybciej wroce do pracy tym lepiej. Powiedziano Ci kiedy mozesz wrocic do pracy? Jak wygląda Twój dzień? Spacery? Rower? Basen? Wyjscie z kolezanka na zakupy/ kawe/kino, wypad autem w jakies nowe miejsce?
Ze swojego doświadczenia wiem, że majac SM co chwila pojawiają sie jakies nowe niedogodnosci. A to jakas przeczulica że ciezko wytrzymac pod prysznicem, a to oko nie dziaľa , a to sztywny kark I noga jakaś nieswoja, a to głowa jakaś tępa I ciezko zebrac mysli. Juz przestałam zwracac na to uwagę I poprostu robię swoje. Najlepszym lekarstwem dla mnie na to wszystko jest wlasnie ruch, nieraz mi sie wcale nie chce ale mimo to zbiieram sie do kupy I wychodze na spacer. Nogi bolą I mrowią mnie jeszcze bardziej kiedy pozostają bez ruchu. Tak jak mowi przysłowie: ruch moze zastapic wiele leków, ale zaden lek nie zastąpi ruchu
![]()
![]()
Hej!
Jutro wracam do pracy po prawie 4 tygodniach. Ogolnie to dużo spaceruje (min 10 tys kroków dziennie), bo w domu dostaje depresji. Wczoraj przyjechala do mnie mama z siostrą wiec troche sie oderwe.
Troche wycofalam sie z zycia towarzyskiego, bo ten rzut I diagnoza strasznie mnie przygniotly.
Normalnie jestem bardzo aktywna osoba a teraz czuje sie jak 80 latka. Nawet jak przychodzi do mnie moj chlopak to i tak mysle o wszystkim tym co czuje na swoim ciele i nie mogę odgonić tych mysli.
Mam nadzieje, ze za kilka miesięcy dojde do siebie
dziekuje bardzo za słowa otuchy
. Pewnie jakbym nie wiedziała że to SM to bym sie nie skupiała na tym az tak.(20-02-2022, 13:24)Tosiia napisał(a): dokladnie ... tez tak mialam ... np. odpuszczalo na lewej nodze to zaczynalo sie na prawej, zaczynalo byc lepiej na prawej dloni to gorsze odczucie na plecach, minely mrowienia (chwilowo) to zaczynal sie jakby ucisk miesni i tak w kolo Macieju
Dokladnie to samo u mnie!! Jeszcze dostalam kolejby bonus - kapie sie i nagle zaczyna mnie piec cala skora. Szczesliwie to trwalo 2 dni.
Za to doszły mi jakies dziwne pulsowania, drżenia miesni. I jak się po cos schylam to jak robocop.
Czy uspokoiło się to trochę u Ciebie? Bo mi się cierpliwość powoli kończy.


