21-02-2022, 20:23
(20-02-2022, 13:49)Iw0na napisał(a): Ja niestety już nie pracuje, niestety. Byłam pielęgniarką. Byłam już 2 x na wstrzykiwaniu botox do oka, bo zrobił mi się zez, prawe oko mi idzie do środka. Ja chyba nigdy nie zaakceptuje tej choroby, tyle mi odebrała. Powodzenia
Żadnej choroby nie da się polubić ani zaakceptować, najważniejsze, żeby wiedzieć na czym choroba polega i jak z nią walczyć. Dla mnie walka jest właśnie najważniejsza, nie poddaję się, nie użalam się nad sobą, nie pytam "dlaczego ja", po prostu stało się i muszę nauczyć się z tym żyć i przyzwyczaić innych, że moje życie się zmieniło, żeby nie zadawali głupich pytań - a czemu? a co Ci jest? Na szczęście mam to z głowy, bo wszyscy którzy powinni to wiedzą. Ale na pewno nie można tracić radości życia, poddać się, czasami i tę radość trudno wykrzesać, ale trzeba próbować. Iwonko, nie myśl ile Ci zabrała, ale ile zostawiła. Wiem, że to jest trudne, ale staram się Ciebie pocieszyć, żebyś spróbowała w tym zawirowaniu znaleźć proste radości - słońce, nadchodzącą wiosnę, wsparcie najbliższych. Kochana, siły Ci życzę i przytulam

