01-04-2017, 22:56
Jesli pomogl lek na uspokojenie, to ja bym to wiazala z nerwica, a nie z SM. Silne parestezje nie przychodza i odchodza, ot tak. Nie wiem, jak u innych, ale u mnie kazde takie historie to powolne narastanie obszaru i intensywnosci zaburzenia. Przez powolne mam na mysli kilka dni 
A np. Przedwczoraj w trakcie klotni z chlopakiem zaczela mi mrowiec reka, pamiatka po jednym z rzutow. Uspokoilam sie, buziak na zgode i przeszlo w mgnieniu oka.
Jesli pytasz, co mysle, to mysle, ze nie masz SM. I powinienes przestac to sobie wmawiac, a leczyc nerwice i zrobic ewentualnie inne badania, ktore lekarz zaleci. W kierunku SM juz sie badales i obaj lekarze stwierdzili, ze nic niepokojacego sie nie dzieje. Rezonans tez nic nie pokazal.
Jak mawial Einstein, szalenstwem jest robic cos w ten sam sposob i oczekiwac innych wynikow. Zmien kierunek diagnostyki

A np. Przedwczoraj w trakcie klotni z chlopakiem zaczela mi mrowiec reka, pamiatka po jednym z rzutow. Uspokoilam sie, buziak na zgode i przeszlo w mgnieniu oka.
Jesli pytasz, co mysle, to mysle, ze nie masz SM. I powinienes przestac to sobie wmawiac, a leczyc nerwice i zrobic ewentualnie inne badania, ktore lekarz zaleci. W kierunku SM juz sie badales i obaj lekarze stwierdzili, ze nic niepokojacego sie nie dzieje. Rezonans tez nic nie pokazal.
Jak mawial Einstein, szalenstwem jest robic cos w ten sam sposob i oczekiwac innych wynikow. Zmien kierunek diagnostyki
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...

