Ja do filmów, które można oglądać wiele razy dorzucam, oprócz tych które wymieniliście (Zielona Miła, Chłopiec w pasiastej piżamie) durzucam trochę lżejszy : Sekretne życie Waltera Mitty.
Przy pierwszym oglądaniu, myślałam na początku, ale głupota, ale na chwilę obecną oglądałam go chyba 4 albo 5 razy i właśnie nabrałam ochotę na kolejny.
Do pośmiania, ale też do pomyślenia, zastanowienia się, nad samym sobą. Do tego super muzyka i zdjęcia (scena ucieczki przed wybuchem wulkanu na deskorolce, kręcona chyba na Islandii). Polecam
Przy pierwszym oglądaniu, myślałam na początku, ale głupota, ale na chwilę obecną oglądałam go chyba 4 albo 5 razy i właśnie nabrałam ochotę na kolejny.
Do pośmiania, ale też do pomyślenia, zastanowienia się, nad samym sobą. Do tego super muzyka i zdjęcia (scena ucieczki przed wybuchem wulkanu na deskorolce, kręcona chyba na Islandii). Polecam

