21-03-2022, 20:34
No właśnie na tym polega przystosowanie swojego życia do choroby. Ja też kiedyś latałam po górach, chodziłam na długie spacery, biegałam, a teraz...kicha
. No ale co z tego? Są inne przyjemności na miarę moich możliwości. Nie biegam, ale jeżdżę z Panem Mężem na motorze
, na spacer idę z kijkami, a w góry nie pójdę, bo za stara jestem i zadyszki dostaję
.
A że padłeś na 5km? Przyjdzie czas...przejdziesz 6 i tak powoli małymi kroczkami na złość SM
. No ale co z tego? Są inne przyjemności na miarę moich możliwości. Nie biegam, ale jeżdżę z Panem Mężem na motorze
, na spacer idę z kijkami, a w góry nie pójdę, bo za stara jestem i zadyszki dostaję
. A że padłeś na 5km? Przyjdzie czas...przejdziesz 6 i tak powoli małymi kroczkami na złość SM

