02-04-2017, 17:21
Tymbark, Ty chyba nie masz wstydu.
Sorry, ale to już naprawdę zakrawa na farsę. Próbujemy tu okazywać wsparcie, poradzić, a Ty się wciąż nakręcasz na SM, mimo wszelkich znaków na niebie i ziemi wskazujących, że SM nie masz. Pytasz nas, skąd te objawy, które odczuwasz? Po raz tysięczny - IDŹ DO LEKARZA. Nikt Cie tu nie zdiagnozuje.
Pogodziłeś się z chorobą, martwisz się, kto sie będzie zajmować Tobą i kto się zwiąże z ROŚLINĄ?
Czy Ty sobie nie zdajesz sprawy, że od kilku dni te ROŚLINY próbują Ci przetłumaczyć, co i jak zrobić, by doprowadzić do właściwej diagnozy? A w Twoim przypadku na pewno nie jest to SM. Więc nie musisz się z żadną diagnozą godzić, bo jej NIE MASZ.
Serio, chłopie, ogarnij się. Nie wiem, skąd masz takie, a nie inne objawy. Jakbyś miał ochotę zobaczyć coś poza czubkiem własnego nosa, to polecam wątek "Prosba o pomoc... Błaganie o pomoc", gdzie, jak Elsie wspominała, facet z podobnymi symptomami do Twoich poszedł do lekarza, dla odmiany nie uparł się przy swojej diagnozie, tylko poszukał pomocy i wysłuchał lekarzy, wylądował u psychiatry i tam faktycznie mogli mu pomóc. Teraz wierzy, że będzie lepiej.
Jak chcesz pomocy, idź do lekarza.
Jak chcesz szukać dziury w całym i się "godzić" z diagnozą, której nie ma i umartwiać "byciem roślina", którą sam z siebie robisz, to droga wolna. Ale za chwilę ktokolwiek przestanie Ci tu odpowiadać.
Pozdrawiam, dużo zdrowia.
Sorry, ale to już naprawdę zakrawa na farsę. Próbujemy tu okazywać wsparcie, poradzić, a Ty się wciąż nakręcasz na SM, mimo wszelkich znaków na niebie i ziemi wskazujących, że SM nie masz. Pytasz nas, skąd te objawy, które odczuwasz? Po raz tysięczny - IDŹ DO LEKARZA. Nikt Cie tu nie zdiagnozuje.
Pogodziłeś się z chorobą, martwisz się, kto sie będzie zajmować Tobą i kto się zwiąże z ROŚLINĄ?
Czy Ty sobie nie zdajesz sprawy, że od kilku dni te ROŚLINY próbują Ci przetłumaczyć, co i jak zrobić, by doprowadzić do właściwej diagnozy? A w Twoim przypadku na pewno nie jest to SM. Więc nie musisz się z żadną diagnozą godzić, bo jej NIE MASZ.
Serio, chłopie, ogarnij się. Nie wiem, skąd masz takie, a nie inne objawy. Jakbyś miał ochotę zobaczyć coś poza czubkiem własnego nosa, to polecam wątek "Prosba o pomoc... Błaganie o pomoc", gdzie, jak Elsie wspominała, facet z podobnymi symptomami do Twoich poszedł do lekarza, dla odmiany nie uparł się przy swojej diagnozie, tylko poszukał pomocy i wysłuchał lekarzy, wylądował u psychiatry i tam faktycznie mogli mu pomóc. Teraz wierzy, że będzie lepiej.
Jak chcesz pomocy, idź do lekarza.
Jak chcesz szukać dziury w całym i się "godzić" z diagnozą, której nie ma i umartwiać "byciem roślina", którą sam z siebie robisz, to droga wolna. Ale za chwilę ktokolwiek przestanie Ci tu odpowiadać.
Pozdrawiam, dużo zdrowia.
You are never too old to set a new goal or to dream a new dream...

