JMonika79 i na co ostatecznie się zdecydowałaś rezygnując z tysabri?
Tak myślę że to odpowiednie pytania do lekarzy. Aczkolwiek jest tu kilka osób leczących się za granicą. Sprawdź np post z ocrevusem. Żona może być szczęśliwa że ma takiego męża który szuka informacji wszędzie i pomocy dla Niej
. To skarb. Życzę Wam dużo zdrowia... I oby żona miała nadzieję !
W ogóle jak mogę wtrącić jeszcze swoje 5groszy..bo mój mąż też od razu chciał ze mną jechać do najlepszych lekarzy na koniec świata. A ja potrzebowałam tylko wsparcia i zapewnienia że cokolwiek by nie było damy radę. Dlatego polecam również zainteresować się z możliwych ułatwień ze względu na niepełnosprawności. Dziecko zaraz dorośnie takie 4 letnie nie wymaga już tak dużej "mobilności". Myślę że jak ktoś pogodzi się z paroma aspektami też jest dużo łatwiej a bez stresu ta choroba jest "łatwiejsza do ogarnięcia". U mnie też po porodzie był rzut za rzutem ale ustabilizowało się... Choć no też poukładałam sobie wiele spraw w głowie i co ma być to będzie
Tak myślę że to odpowiednie pytania do lekarzy. Aczkolwiek jest tu kilka osób leczących się za granicą. Sprawdź np post z ocrevusem. Żona może być szczęśliwa że ma takiego męża który szuka informacji wszędzie i pomocy dla Niej
. To skarb. Życzę Wam dużo zdrowia... I oby żona miała nadzieję !W ogóle jak mogę wtrącić jeszcze swoje 5groszy..bo mój mąż też od razu chciał ze mną jechać do najlepszych lekarzy na koniec świata. A ja potrzebowałam tylko wsparcia i zapewnienia że cokolwiek by nie było damy radę. Dlatego polecam również zainteresować się z możliwych ułatwień ze względu na niepełnosprawności. Dziecko zaraz dorośnie takie 4 letnie nie wymaga już tak dużej "mobilności". Myślę że jak ktoś pogodzi się z paroma aspektami też jest dużo łatwiej a bez stresu ta choroba jest "łatwiejsza do ogarnięcia". U mnie też po porodzie był rzut za rzutem ale ustabilizowało się... Choć no też poukładałam sobie wiele spraw w głowie i co ma być to będzie

