Dodka to prawda, bo w Niemczech mamy duzo wiekszy i latwiejszy dostep do wszelkiego rodzaju badan + pelny dostep do lekow. Mialam co miesiac badanie krwi u internisty i co 3 miesiace u neurologa, 2 razy w roku rezonans glowy i rdzenia itd. ale jak Lusia98 napisala czesto wszystko tez i tutaj zalezy od lekarza na jakiego trafisz ...
Ja mimo takiego pakietu jaki niemiecka sluzba zdrowia oferuje i duzego zadowolenia z tutejszej sluzby zdrowia byc moze zostalam blednie zdiagnozowana z SM (jestem w trakcie potwierdzenia/zmiany diagnozy w szpitalu klinicznym, a leczylam sie rok copaxone). Moj neurolog prowadzacy mimo, ze mi pomogl tez troche mnie i moj przypadek lekcewazyl.
Ja mimo takiego pakietu jaki niemiecka sluzba zdrowia oferuje i duzego zadowolenia z tutejszej sluzby zdrowia byc moze zostalam blednie zdiagnozowana z SM (jestem w trakcie potwierdzenia/zmiany diagnozy w szpitalu klinicznym, a leczylam sie rok copaxone). Moj neurolog prowadzacy mimo, ze mi pomogl tez troche mnie i moj przypadek lekcewazyl.


