07-05-2016, 22:32
(06-05-2016, 13:15)estel39 napisał(a): Wszystko zmienia się z czasem. Mnie zaraz po diagnozie też rodzina i znajomi dziwnie traktowali. Teraz, po kilku latach zauważyli, że żyję w miarę normalnie, od czasu do czasu szpital. Nie przestałam chodzić z dnia na dzień ani nie stracilam wzroku, a tego chyba się spodziewali. Najgorsze jest to, ze tak mało mówi się o chorobie. Pierwsze skojarzenie z SM - wózek inwalidzki.
Estel, trafiłaś w sedno. Często "dziwne traktowanie" to tylko niewiedza - bez jakichkolwiek złych intencji. Większość ludzi, którzy nie zetknęli się z tą chorobą w najbliższym otoczeniu - nie wie za dużo na jej temat. A jeśli już coś im się kojarzy, to raczej obrazki z telewizyjnych reportaży (które zazwyczaj dotyczą chorych w sytuacjach skrajnych): choroba będąca wyrokiem, wózek, renta. I dopiero zetknięcie się na codzień z osobą chorą trochę zmienia ten obraz.

