15-04-2022, 16:15
Stresy ciągle. Ostatnie tygodnie walczę z tlenkiem węgla w piwnicy, bo piec dymi, a firma montująca jakoś się nie kwapi do ogarnięcia tematu. A ceny opału - pelletu w moim przypadku, też nie sprzyjają spokojowi. Praca też nie relaksuje, zarówno przez moje problemy, durnego szefa i czas pracy. we wtorek miałem przewie 17 godzin, 6h na spanie i znów do pracy, tyle że na 4 godziny. Potem zamęt przedświąteczny, a wczoraj znów 16 godzin w pracy...

