26-04-2022, 12:29
Mam już oficjalną diagnozę. Szybko poszło.
W marcu (po infekcji a'la Covid) miałam powtórkę z rozrywki tylko mocniej: niedowład prawej strony ciała, drżenie ręki itp, trafiłam ponownie na oddział i została postawiona diagnoza SM, Dostałam 5 kroplówek z Solumedrol. Oba pobyty w szpitalu zakwalifikowano jako rzuty i po wyjściu ze szpitala po dwóch tygodniach byłam zapisana do programu lekowego, od miesiąca oswajam się z Tecfiderą. Leczę się w lokalnym szpitalu w średnim miesicie. Z tego co czytam to u nas jest szybko i sprawnie, pewnie dlatego, że nie ma zbyt wielu pacjentów z SM. Prowadzą leczenie tylko I linii.
Dopiero teraz wracam do sił i normalnego funkcjonowania oraz oswajam się z tą niezbyt miłą diagnozą.
W marcu (po infekcji a'la Covid) miałam powtórkę z rozrywki tylko mocniej: niedowład prawej strony ciała, drżenie ręki itp, trafiłam ponownie na oddział i została postawiona diagnoza SM, Dostałam 5 kroplówek z Solumedrol. Oba pobyty w szpitalu zakwalifikowano jako rzuty i po wyjściu ze szpitala po dwóch tygodniach byłam zapisana do programu lekowego, od miesiąca oswajam się z Tecfiderą. Leczę się w lokalnym szpitalu w średnim miesicie. Z tego co czytam to u nas jest szybko i sprawnie, pewnie dlatego, że nie ma zbyt wielu pacjentów z SM. Prowadzą leczenie tylko I linii.
Dopiero teraz wracam do sił i normalnego funkcjonowania oraz oswajam się z tą niezbyt miłą diagnozą.

