12-09-2022, 20:30
Ola wiem co przeżywasz zdaje sobie sprawę, stety niestety. U mnie w okolicy zmarła właśnie dziewczyna na raka lat 34. Teraz dowiedziałam się o kolejnej krótko po 50siatce która także pożegnała się z tym światem. Jak słyszę o takich historiach to myślę sobie, dobrze że żyjemy. Póki żyjemy możemy wszystko, no może prawie ale w sumie ograniczenia istnieją tylko w Naszych głowach
. Ja na chorowanie nie mogłam sobie pozwolić bo kilka lat temu urodziłam dziecko i mimo że waliło się i paliło, pod nogami grunt się załamywał musiałam walczyć. Najpierw idź na rezonans. Od tego zacznij ale weź głęboki oddech i powtarzaj sobie w kółko że będzie dobrze cokolwiek będzie
. Ja na chorowanie nie mogłam sobie pozwolić bo kilka lat temu urodziłam dziecko i mimo że waliło się i paliło, pod nogami grunt się załamywał musiałam walczyć. Najpierw idź na rezonans. Od tego zacznij ale weź głęboki oddech i powtarzaj sobie w kółko że będzie dobrze cokolwiek będzie

