10-04-2017, 07:51
Magda odnośnie przypadków sm które pamiętasz z dzieciństwa to powiem Ci ze ja znam zupełnie inny przypadek. Miałam sąsiadkę z sm. Mamę moich kolegów. W tej chwili ma ona około 60 lat. Widzę ja często kiedy jestem u rodziców. Ona jest na tyle sprawna ze latem jeździła jeszcze rowerem. Nie jest oczywiście w pełni sprawna. Wolniej chodzi i ta jazda na rowerze to tez nie jest jakaś super ale powoli spokojnie się przejedzie. Kiedyś powiedziała mi że trudniej jej na ten rower wejść i z niego zejść niż nim jechać. Poza tym wolniej mówi. I to tyle co u niej widać. Ma czasami gorsze dni ze potrzebuje laski podczas chodzenia ale nie używa jej cały czas. Wiec jak widzisz nie wszystkie przypadki sm muszą się źle kończyć
mi już od diagnozy minęło 3 lata. Poza tym rzutem przy diagnozie miałam 2 w tamtym roku. I jeśli ktoś nie wie ze jestem chora to nie ma żadnych szans żeby to zauważył.
mi już od diagnozy minęło 3 lata. Poza tym rzutem przy diagnozie miałam 2 w tamtym roku. I jeśli ktoś nie wie ze jestem chora to nie ma żadnych szans żeby to zauważył.

