Dziewczyny, wiem ze teraz sa lepsze leki, ze przez jakus czas mozemy czuc sie dobrze. Ale ja martwie sie o to co bedzie za kilka, kilkanascie lat. Mam 2 synow, mlodszy ma dopiero 6 miesiecy i przeraza mnie fakt, ze za 8, 10 czy 15 lat beda mieli mame na wozku. I pewnie tego nie powiedza ale beda sie wstydzic. Tyle chcialabym dla nich zrobic, pomoc wejsc w doroslosc, bawic wnuki... a wyglada na to, ze na przyszlosc dam im kule u nogi w postaci chorej mamy. Nie boje sie szpitali, bolu, zastrzykow, boje sie o dzieci...
Licze na Was po potwierdzeniu diagnozy, bo juz widze ze bede na totalnym dnie.
A tak z ciekawosci to ile macie lat? I ile mialyscie przy diagnozie?
Licze na Was po potwierdzeniu diagnozy, bo juz widze ze bede na totalnym dnie.
A tak z ciekawosci to ile macie lat? I ile mialyscie przy diagnozie?

