10-04-2017, 12:01
(10-04-2017, 10:11)Yazon napisał(a):Tak, sama tez znalazlam to stowarzyszenie. Ale jak zajrzalam w galerie, to tam sa ludzie na wozkach, mlodzi. I dlatego na razie odlozylam ta strone do momentu diagnozy. Znalazlam Was i tu pelen optymizm i zapewnienia, ze sm to nie wyrok. I milo sltszec, ze da sie zyc normalnie. I za to Wam wszystkim dziekuje, bo jak tu wchodze to humor mi sie poprawia. Jestescie wspaniali!(10-04-2017, 09:05)Magda napisał(a): Dziewczyny, wiem ze teraz sa lepsze leki, ze przez jakus czas mozemy czuc sie dobrze. Ale ja martwie sie o to co bedzie za kilka, kilkanascie lat. Mam 2 synow, mlodszy ma dopiero 6 miesiecy i przeraza mnie fakt, ze za 8, 10 czy 15 lat beda mieli mame na wozku. I pewnie tego nie powiedza ale beda sie wstydzic. Tyle chcialabym dla nich zrobic, pomoc wejsc w doroslosc, bawic wnuki... a wyglada na to, ze na przyszlosc dam im kule u nogi w postaci chorej mamy. Nie boje sie szpitali, bolu, zastrzykow, boje sie o dzieci...
Licze na Was po potwierdzeniu diagnozy, bo juz widze ze bede na totalnym dnie.
A tak z ciekawosci to ile macie lat? I ile mialyscie przy diagnozie?
Hej Magda!
Dla tego też podałem Ci namiary na najbliższy P.T.S.R. Tam mogłabyś poznać i zobaczyć na własne oczy ludzi którzy są zdiagnozowani przed 1, 10, 20, 30 laty i będący najnormalniej funkcjonującymi w życiu osobistym i zawodowymJa znam takich wielu! Ja także mam diagnozę od ubiegłego wieku, staż chorobowy i zawodowy dłuższy niż Ty masz lat a dzieci starsze od ciebie
![]()
Przestań patrzeć na to schorzenie jak na wyrok bez apelacji![]()
Bo jeśli tak to oznacza ze konwersujesz z nami a my jesteśmy tylko Twoim wirtualnym życzeniem , a prawda jest taka że każdy z nas żyje normalnie
Nie patrz na negatywne skrajności bo jeżeli siadasz do gry zwanej "Życie" z myślą o przegranej to .....................
Pozdrawiam!


Ja znam takich wielu! Ja także mam diagnozę od ubiegłego wieku, staż chorobowy i zawodowy dłuższy niż Ty masz lat a dzieci starsze od ciebie