10-04-2017, 12:50
(09-04-2017, 18:19)Magda napisał(a): Słuchajcie, mam pytanie ... za miesiąc mam punkcję i chciałam zapytać co tak naprawdę w tym płynie musi się znaleźć zeby zdiagnozować SM? Prążki oligoklonalne? Czy jakieś przeciwciała? Jak to było u Was?
Najogólniej rzecz biorąc, w przypadku SM, szuka się w płynie mózgowo rdzeniowym właśnie prążków (powinny być w płynie, ale nie występować we krwi). Ale lekarze analizują też inne parametry płynu- choćby poziom białka, glukozy, czy sam wygląd płynu.
Są osoby chorujące na SM, także na forum, które nie mają prążków oligoklonalnych w płynie. Zdarzają się też prążki u osób, które nie mają stwardnienia rozsianego. Interpretacja takiego badania jest skomplikowana i lepiej zostawić ją w pełni lekarzom.
Zwłaszcza, że wynik jest tylko elementem układanki. Zawsze interpretuje się go w kontekście innych wyników badań.Jeśli coś mogę Ci doradzić w kwestii tego badania - w pełni słuchaj lekarzy. Zwłaszcza co do czasu, jaki musisz spędzić leżąc bez ruchu po punkcji. Dzień po badaniu - też naprawdę się oszczędzaj. Ja czułam się bardzo dobrze po punkcji i 12 godzinach uparłam się, że na chwilę wstanę do toalety (lekarze zalecali 24-godzinne leżenie). Później, gdy już wyleżałam wymagany czas, od razu zaczęłam chodzić po korytarzu, żeby się "rozruszać". Po kolejnych kilku godzin dopadł mnie zespół popunkcyjny - taki ból głowy, którego nigdy wcześniej ani później nie miałam. Trzymało mnie przez 5 dni. W zasadzie - na własne życzenie. Najprawdopodobniej, gdybym nie wstawała na chwilę po 12 godzinach i później się oszczędzała - nie wystąpiłby lub byłby krótszy. Dlatego każdego w tej kwestii przestrzegam. Lepiej uczyć się na cudzych błędach.

